O mnie

Kojarzycie Bridget Jones? Na pewno tak. To wyobraźcie sobie, że moje życie jest nieco podobne – z tą różnicą, że ja nie palę, nie mam fajnego akcentu i Hugh Granta obok siebie. Mimo wszystko i tak jest fajnie.

Jak miałam osiem lat, to wymyśliłam sobie, że polecę do Hollywood. Uzbierałam dokładnie 2 zł na ten cel z planowanych 16000 zł (nie wiem, jak to obliczyłam…). Na przestrzeni lat priorytety nieco mi się zmieniły, ale jedno się nie zmieniło – nie dokońca przemyślane pomysły i chęć ruszenia w świat. Aha, no i z matmy nadal mi nie idzie.

Na codzień studiuję dziennikarstwo. Z początku nie wiązałam z tym swojej kariery, a kierunek wybrałam ze względu na miłość do pisania, która objawia się… Cóż, właśnie w tym momencie. Ze względu na to, co studiuję, jestem też językowym freakiem – uwielbiam uczyć się innych języków, słuchać akcentów i tym podobne sprawy.

Wiem, że nie tylko ja się zmagam z trudnami życia codziennego, a jako, że lubię się śmiać, to chętnie pośmieję się z siebie i o tym napiszę! Tak poza tym to lubię też sukienki, sangrię, Harry’ego Pottera i batoniki Karmelove od Wedla, które niestety nie idą w cycki. W sercu mam Hiszpanię, ale dla innych wyjątkowych krajów również znajdzie się miejsce. Czasami brak mi instynktu samozachowawczego, ale potrafię powiedzieć w pięciu sześciu językach, że nie mam pieniędzy.

No images found!
Try some other hashtag or username